2009-08-10
Jak nie wiadomo o co chodzi...
... to zazwyczaj chodzi o pieniądze.
Ostatnio znajomy mnie spytał, po co mi ten konkurs, przecież jest tyle innych form promowania ludzi. Cóż, nie powiem: you tube, galerie internetowe dają poznać człowieka, ale to wszystko bezcelowe, jak nie ma się pieniędzy. Wszystko niestety kosztuje i to niewiarygodnie dużo. Ołówki, farby, pędzle, płótna to tylko mała część wydatków. Ale każdy kto ma pasję, ma też niezliczone wydatki. Do tego jakieś porządne biurko, sztaluga, żeby nie rysować na kolanach, opłata za studia. Podliczając to wszystko, to pewnie wyjdzie równowartość domu. :)
A co zrobić, jak ma się dwie pasje i obie wymagające?
2009-08-08
Przeciwieństwa się przyciągają
To prawda co mówią o przeciwieństwach, przyciągają się niesamowicie. I nie mówię tylko o magnesach. Dobrym przykładem jestem ja z mężem. Osoby postronne często pewnie myśleli, że tych dwoje więcej dzieli niż łączy. Czasami sama tak myślę, ale cóż poradzić? Ja po prostu kocham tego wariata na zabój i w gruncie rzeczy chcę dla niego jak najlepiej, choć właśnie "najlepiej" dla nas nie zawsze oznacza to samo. Kłutnie z byle powodu, o błachostki to najbardziej wkurzająca rzecz w związku z drugą osobą a jednak tak nieodzowna w małrzeństwie, że nie wierzę, że któraś para mieszkająca razem tego nie przeżyła. I tak właśnie jest też z jego talentem. On uważa, że jest "leszczu", a ja, cóż, promuję go na kazdym kroku (a przynajmniej się staram). Ale ocenę wolę pozostawić innym. Dlatego przesyłam linka do you tuba (rysunki i muzyka są właśnie mojego męża) i czekam z niecierpliwością na wasze reakcje.
http://www.youtube.com/watch?v=i9TtOMZSI-k